email marketing powered by FreshMail

Ośrodek Opieki krótkoterminowej w Opolu

Ośrodek Opieki krótkoterminowej w Opolu

Ośrodek Opieki krótkoterminowej w Opolu

Tekst: Katarzyna Duda

 

Przed osobami, które zamierzają podjąć się opieki nad pacjentem opuszczającym szpital stoi wiele wyzwań. Prowadzi to często do gruntownej reorganizacji systemu pracy i życia. Wyzwaniem dla polityki społecznej w zakresie opieki nad seniorami jest sprostanie potrzebom zapewnienia im opieki przejściowej – między pobytem w szpitalu a powrotem do domu.

 

Wyzwaniem jest również zapewnienie opieki podopiecznym opiekunów, którzy potrzebują chwilowego wytchnienia od sprawowanych obowiązków. Wyjście naprzeciw tym potrzebom nie zostało dotychczas rozwiązane systemowo, istnieją jednak pojedyncze inicjatywy w tym zakresie, głównie w sektorze prywatnym. W 2016 roku z inicjatywą taką wyszła instytucja publiczna w Opolu i warto bliżej przyjrzeć się przyjętym przez nią rozwiązaniom.

 

Motywy utworzenia ośrodka

Szpital Wojewódzki w Opolu od kwietnia 2016 roku świadczy komercyjne usługi medyczne w zakresie opieki krótkoterminowej. Wyodrębniony w instytucji na te cele ośrodek jest przeznaczony dla osób, które nie wymagają hospitalizacji, lecz ze względu na ograniczoną zdolność do samoopieki potrzebują wsparcia innych osób w codziennych czynnościach. Może on stanowić miejsce pobytu przejściowego między poddawaniem się leczeniu w szpitalu, a powrotem do domu. Ośrodek ten jest ponadto placówką, gdzie w razie potrzeby, np. wyjazdu do sanatorium, opiekun może pozostawić swojego podopiecznego. Prezes Zarządu Szpitala Renata Ruman-Dzido wyjaśnia, że „pomysł utworzenia ośrodka zrodził się w celu pokonania trudności, z którymi zmagał się szpital pełniąc dwie funkcje: usługodawcy i pracodawcy”.

Z pierwszej funkcji szpital nie zawsze wywiązywał się w pełni, co powodowały przedłużające się pobyty osób po zakończeniu leczenia. Generowało to dla instytucji poważne przeszkody w prawidłowym funkcjonowaniu, zdarzały się bowiem przypadki przyjazdu pacjentów w ciężkim stanie, dla których brakowało miejsc, gdyż osoby po leczeniu jeszcze nie opuściły szpitala, mimo że przyczyna hospitalizacji już ustała. Działo się tak na prośbę rodzin pacjentów. Przed osobami które podejmą się opieki nad osobą opuszczającą szpital stoi bowiem wiele wyzwań. Wymaga to często gruntownej reorganizacji systemu pracy i życia, a także sprawienia, by mieszkanie stało się funkcjonalne dla osoby niesamodzielnej. Należy np. zniwelować progi, zastąpić dywaniki wykładzinami, by uniknąć potknięcia lub poślizgu, usunąć zbędne meble bądź zmienić ich położenie, aby uniknąć krzywdy na wypadek potknięcia. Przystosowania często wymaga również łazienka. Jeśli chodzi o osobę leżącą należy zakupić nowe łóżko z regulowaną wysokością. Urządzić na nowo należy więc właściwie całe mieszkanie. Opiekunowie zwracali władzom Szpitala uwagę, że przygotowanie się na przyjęcie byłego pacjenta we własnym domu, bądź dostosowanie jej mieszkania do powrotu wymaga czasu, stąd prośby o przetrzymanie osoby w szpitalu. Wiadomość o pobycie krewnego w szpitalu często zastaje rodzinę w pracy za granicą. Zorganizowanie opieki dla osoby opuszczającej szpital jest wówczas jeszcze bardziej czasochłonne. Z oferty przekazania niesamodzielnego członka rodziny pod tymczasową pieczę mogą ponadto skorzystać ci, którzy potrzebują chwilowego wyręczenia w codziennych obowiązkach z powodu wyjazdu na uroczystość rodzinną, konieczności poddania się leczeniu, bądź po prostu potrzebujący wytchnienia.

Drugi problem, z którym zmagał się szpital wynikał natomiast z rezygnacji z aktywności zawodowej wielu kompetentnych pracowników, wyrzekających się pracy na rzecz opieki nad niesamodzielnym członkiem rodziny, najczęściej osobą starszą. Zauważając skalę tego procederu we własnej instytucji uznano, że jest to szersze zjawisko społeczne, z którym należy się zmierzyć.

 

Oferta ośrodka

Opiekunowie, którzy rozważają pozostawienie osoby pod opieką podczas swojej krótkotrwałej nieobecności żywią wiele wątpliwości, co do słuszności tego kroku. Często dotyczą one tego, że troska którą otoczyli osobę niesamodzielną pójdzie na marne w wyniku czyjegoś zaniedbania. Ośrodek jest urządzony tak, by opiekunowie nie mieli obaw, że ich wysiłek zostanie zaprzepaszczony podczas ich absencji. Pacjenci nie są tam zdani na siebie, placówka świadczy usługi opiekuńcze i pielęgnacyjne całodobowo[1]. Wnętrze jest urządzone bardzo nowocześnie i komfortowo, bardziej przypominając hotel, niż szpital. Całość składa się z 11 miejsc, w tym z pięciu pokoi dwuosobowych oraz jednego z pojedynczym łóżkiem. W każdym pokoju jest łazienka z toaletą i prysznicem. W placówce jest dostęp do internetu oraz telewizor. Nieopodal znajduje się ogród. Czas jednorazowego pobytu wynosi maksymalnie 30 dni.

Cena pobytu podczas jednej doby wynosi od 80 zł do 140 zł, w zależności od stopnia zaawansowania opieki, której wymagać będzie przyjęty. Ośrodek świadczy w tym zakresie komercyjne usługi medyczne, usługa nie wchodzi bowiem w skład świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, choć władze ośrodka zwracają uwagę, że powinno to ulec zmianie. Ośrodek nie świadczy usług leczenia, lecz NFZ opłaca np. pielęgniarską opiekę długoterminową w środowisku domowym nad osobami niezdolnymi do samoopieki, która również nie jest leczeniem.

 

Zakończenie: ośrodek opieki krótkoterminowej z pożytkiem dla ogółu

Utworzenie ośrodka było możliwe dzięki zmianie przeznaczenia budynku, w którym do tej pory mieściły się biura obsługi administracyjnej instytucji oraz pokoje na wynajem dla pracowników. Szpital postanowił skoncentrować się na swojej podstawowej działalności związanej z opieką zdrowotną, a Prezes Zarządu Szpitala Renata Ruman-Dzido wyjaśnia, że nie jest nią problem mieszkaniowy pracowników. Decyzja ta jest przejawem, dostrzeganej również w innych instytucjach publicznych, specjalizacji w zakresie swojej podstawowej działalności.

Bywa, że osoby aktywne zawodowo rezygnując z pracy zawodowej w celu zaopiekowania się osobą niesamodzielną nie mogą sobie pozwolić na chwilę wytchnienia, zaniedbując swoje zdrowie. Tracą na tym podopieczni opiekunów, skutki tego odczuwa całe państwo, które następnie ponosi koszty leczenia takiej osoby. Tworząc ośrodek Szpital wyszedł naprzeciw oczekiwaniom społecznym, rozwiązując jednocześnie problemy własnej kadry. Jak każdy obywatel pracownik szpitala może pozostawić w nim swoich krewnych w razie potrzeby. Inwestycją w ośrodek niewątpliwie wypełniono niszę na rynku usług. Władze od początku odnotowują spore zapotrzebowanie na usługi, już teraz brak wolnych miejsc na czerwiec. Mimo że budynek powstał poprzez likwidację hotelu pracowniczego zmianę przeznaczenia należy ocenić pozytywnie, przyjęte rozwiązanie niewątpliwie przyniesie wiele korzyści całemu systemowi.

 

 

Katarzyna Duda – Absolwentka prawa, studentka studiów doktoranckich w zakresie nauk o polityce na Uniwersytecie Opolskim. Współpracowniczka Ośrodka Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a oraz Fundacji CentrumCSR.PL. Zainteresowania naukowe: historia myśli anarchistycznej oraz zastosowanie outsourcingu w administracji publicznej.

 

[1] Oferta szpitala dostępna jest pod adresem: http://nowawersja.szpital.opole.pl/komercja

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

Jeżeli chcesz wiedzieć, co dzieje się w polityce senioralnej w Polsce - zapisz się na newsletter i otrzymuj nowe numery pisma na maila.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celach wysyłki nowych numerów magazynu Polityka Senioralna.

email marketing powered by FreshMail