email marketing powered by FreshMail

Omówienie raportu „Jak dobrze mieć sąsiada”. Od pomocy sąsiedzkiej do sąsiedzkich usług opiekuńczych

Omówienie raportu „Jak dobrze mieć sąsiada”. Od pomocy sąsiedzkiej do sąsiedzkich usług opiekuńczych

Omówienie raportu „Jak dobrze mieć sąsiada”. Od pomocy sąsiedzkiej do sąsiedzkich usług opiekuńczych

Sąsiedzkie usługi opiekuńcze mogą stanowić jedno z narzędzi aktywizacji i wsparcia w polskim systemie opiekuńczym Wskazują na to zarówno doświadczenia krajowe, jak i zagraniczne. Rozwiązania stosujące usługi sąsiedzkie w zakresie opieki nad seniorami utrwalają lokalne więzi oparte na wzajemności i zaufaniu oraz przyczyniają się do odbudowy małych wspólnot i wzmacniania poczucia wspólnego losu. Są także efektywną opieką zastępczą tam, gdzie opieka instytucjonalna może nie dotrzeć.
Małgorzata Koziarek i Paulina Sobiesiak-Penszko są autorkami raportu zleconego przez Instytut Spraw Publicznych dotyczącego sytuacji sąsiedzkiej pomocy i sąsiedzkich usług opiekuńczych w Polsce. Podejmują one ten problem, nakreślając obraz sytuacji ludzi starszych w naszym kraju jako niekorzystny – Polska jest jednym z najszybciej starzejących się krajów europejskich, w którym opieka rodzinna jest niewydolna oraz niewystarczające. Według autorek polski model wsparcia niesamodzielnych osób starszych oparty jest na najbardziej godnej zaufania według Polaków instytucji, czyli rodzinie. Autorki podkreślają, że sytuacji tej nie poprawia niewystarczająco rozwinięta sieć systemu świadczeń – zarówno jeśli chodzi o rynek prywatnych usług opiekuńczych, jak i publicznych. Ponadto postulują jej rozbudowę wraz z poprawą jakości jej funkcjonowania i dostępności.
Sąsiedzi – opiekunowie
Sąsiedzkie usługi w zakresie opieki nad osobami starszymi rozumieją autorki jako nieprofesjonalne, oddolne i spontaniczne działania samopomocowe, których zasadą funkcjonowania jest wzajemność oraz zaufanie budowane w toku codziennego życia. Na czoło wysuwają się tutaj samorzutność tworzenia się takich sieci interakcji i działań opiekuńczych oraz ich związek z lokalnymi relacjami powstałymi w obrębie przestrzeni sąsiedzkiej. Autorki umieściły swoją analizę w szerokim kontekście funkcjonującego w Polsce systemu świadczeń oraz dynamiki zmian społecznych. Jeśli chodzi o to ostatnie, warto powtórzyć za autorkami, że relacje sąsiedzkie zanikają, wspólnoty lokalne na nich oparte rozwiązują się, a zaufanie ulega atrofii. Stąd też refleksja nad sąsiedzkimi usługami opiekuńczymi wydaje się istotna, ważna i konieczna. W tym kontekście warto pamiętać, że środowiska lokalne, w tym sąsiedzkie, stanowią niejako naturalną barierę przed wykluczeniem, są rezerwuarem wsparcia i chronią narażonych na poczucie odrzucenia seniorów przed izolacją i alienacją społeczną. Zadanie, jakie postawiły sobie autorki, wydaje się naglące, tym bardziej, że obie zgodnie twierdzą (s. 16), że jest to tematyka zaniedbana, a problemy za nią stojące niedostrzegane.
Jedną z form inwestycji w usługi opiekuńcze oraz jednym z narzędzi ich rozwijania jest wykorzystanie sieci sąsiedzkich funkcjonujących w bezpośredniej bliskości (w miejscu zamieszkania) niesamodzielnych seniorów. Oddolne działania samopomocowe uznają autorki za najgłębiej zakorzenioną w tradycji ideę opiekuńczą, które podtrzymują i rozwijają lokalne więzi społeczne oraz aktywizują niesamodzielnych seniorów. Uważają rozwój takich usług za zgodny z ideą subsydiarności (podejmowanie i wspieranie przez państwo działań na możliwie „najniższych” poziomach najbliższych obywatelowi). Tekst autorek, które one same nazywają „inspiratorem” (s. 6), jest omówieniem Rządowego Programu na rzecz Osób Starszych realizowanego w latach 2014-2020 – „Sąsiedzkie usługi opiekuńcze – idea i standardy”. Ich głównym celem było wypracowanie standardów jakości usług opiekuńczych, z których mogłyby korzystać gminy, w których dana usługa opiekuńcza jest zakontraktowana.
Autorki wyszły ze słusznego założenia, że jakości wypracowanych kryteriów zależą od tego, jak dogłębnie rozpoznane zostaną potrzeby i problemy zarówno realizatorów, jak i odbiorców usług opiekuńczych. W tym celu zrealizowały badanie jakościowe oparte o wywiady z zainteresowanymi przedstawicielami wymienionych grup. Takie podejście zostało uzupełnione dodatkową pięciostopniową strategią polegającą na wyznaczeniu pięciu kroków postępowania. Należą do nich kolejno: empatyzacja, definiowanie problemu, wypracowywanie rozwiązania, budowanie prototypów oraz testowanie. Etap empatyzacji to dla autorek poznanie potrzeb i problemów poprzez studium przypadku dwóch gmin, które zidentyfikowano na podstawie dostępnych danych zastanych. Wybrano dwa samorządy o zróżnicowanej wielkości i typie więzi: gminę Skwierzyna w województwie lubuskim oraz miasto na prawach powiatu – Elbląg. Poznanie potrzeb i problemów autorki osiągnęły dzięki wywiadom pogłębionym z kierownictwem ośrodków pomocy społecznej lub innych instytucji pomocowych, przedstawicielami samorządów oraz seniorami i rodzinami, które były adresatami wymienionych usług. Drugim etapem było zdefiniowanie problemów na podstawie syntezy zebranych informacji, do których należały następujące typy: zakres usług, przygotowanie i rekrutacja osób świadczących usługi oraz finansowanie usług. Trzecim etapem były spotkania konsultacyjne ze wszystkimi grupami potencjalnych użytkowników usługi sąsiedzkiej, w których łącznie uczestniczyło 56 osób. Na podstawie dyskusji o standardach usług dokonano ostatecznego opracowania wiadomych standardów.
Autorki przedstawiły w raporcie sytuację osób niesamodzielnych oraz formy ich wsparcia, a następnie przeszły do porównania dwóch studiów przypadku. Skonfrontowały one te studia z doświadczeniami zagranicznymi – belgijskimi, brytyjskimi i północno-amerykańskimi. Następnie przeszły do wniosków i rekomendacji, a więc właściwej części raportu.
Sytuacja osób starszych
Według Eurostatu w Polsce w 2014 roku co drugą osobę po 60. roku życia można uznać za niepełnosprawną biologicznie. Co trzeciej osobie w wieku 70-79 lat sprawiają problem podstawowe czynności, np. robienie zakupów. Z wiekiem trudności te narastają. W Polsce istnieje rodzinny system opieki nad seniorami oraz kompensacyjny system opieki państwowej. Oznacza to, że jeśli rodzina zawodzi lub jest niewydolna, do działania wkraczają instytucje państwa. Autorki wymieniają inne modele opieki – model szczególności, model uzupełnienia oraz model komplementarności. W Polsce władze dążą do wprowadzenia i utrwalenia hierarchicznego modelu kompensacyjnego. Zakłada się, że należy odchodzić od form instytucjonalnych, całodobowych na rzecz różnorodnych form instytucjonalnych, w tym wolontariatu opiekuńczego, dziennych domów opieki, usług sąsiedzkich oraz samopomocy. Jak podkreślają autorki, ani całościowy system pomocy, ani jego projekt nie istnieją. Działania instytucji oraz wsparcie oddolnych form wsparcia są niezintegrowane oraz niewystarczające. Poza tym dostępność pomocy społecznej jest niska, choć regionalnie zróżnicowana. Okres oczekiwania na miejsce w domu opieki może wynosić do 3 lat. Autorki konstatują, że brak jest działań ze strony władz, które miałyby na celu tworzenie warunków dla pozostawania seniorów w domu, choć odnotowują istnienie programu „Senior-WIGOR”.
Autorki na przestrzeni całego raportu akcentują brak instytucjonalnego wsparcia dla oddolnych inicjatyw w zakresie opieki. Omawiając modele funkcjonowania systemu usług opiekuńczych, oddzieliły rodzinę od państwa, które w modelu realizowanym przez polskie władze raczej się nie uzupełniają. W zakresie wsparcia inicjatyw sąsiedzkich i krewniaczych dodatkowy akcent pada na brak wsparcia przez państwo istniejącej sieci samopomocy. Co istotne, sieć ta w powiązaniu z rodziną ma być podstawą polskiego modelu opartego o hierarchię kompensacyjną. Autorki podkreślają niezgodność takiej sytuacji z konstytucyjną zasadą subsydiarności, „w której obok zakazu odbierania działań, mogących być wykonywanymi przez jednostki niższego rzędu istnieje nakaz towarzyszenia tym podmiotom, którym takie działania towarzyszące są potrzebne” (s. 13). Brak wsparcia i deprywacja potrzeb powodują, że jedyną drogą do ich zaspokojenia pozostaje – zamknięty dla większości seniorów – prywatny rynek opieki oraz często niewydolna i przeciążona rodzina. Czynnikiem dodatkowo ograniczającym samowystarczalność rodzin w zakresie usług opiekuńczych jest spadek liczby członków rodziny oraz zwiększona mobilność (wyjazdy za pracą itp.).
Obserwacje te są tym bardziej ponure, że Polacy obok rodziny, której ufają najczęściej (prawie 90% badanych) wskazują właśnie na przyjaciół i pomoc sąsiadów jako źródła usług opiekuńczych (ponad 40% badanych). Autorki podkreślają, że na siłę i jakość pomocy sąsiedzkiej wpływ ma typ lokalnych relacji dominujących w danym środowisku. Wspomniane wcześniej zanikanie wspólnot lokalnych jest tak daleko posunięte, że autorki stwierdzają, że potrzebna jest nie tyle korekta czy powstrzymanie tego trendu, ale wręcz odbudowa wspólnot lokalnych.
Pomoc i usługa
Rozróżnienie na pomoc sąsiedzką i zakontraktowaną usługę ma nie tylko sens metodologiczny, ale i stanowi wyjście naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Jeśli stan osoby domaga się opieki stałej, profesjonalnej i świadczonej regularnie, wówczas nie mówimy już o pomocy sąsiedzkiej, ale o usłudze zakontraktowanej i profesjonalnej. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, zakres usług opiekuńczych obejmuje zaspokajanie podstawowych potrzeb życia codziennego, opiekę higieniczną oraz zapewnienie kontaktów z otoczeniem. Celem tych usług jest zapewnienie samodzielnego funkcjonowania w miejscu zamieszkania, aby nie była konieczna całodobowa opieka instytucjonalna. O sąsiedzkiej usłudze opiekuńczej można więc mówić po spełnieniu kilku warunków: jeśli osoba opiekująca się seniorem mieszka w sąsiedztwie, zna potrzebującego, cieszy się jego zaufaniem i została przez tę osobę wskazana i zaakceptowana w roli opiekuna, jest akceptowana przez członka rodziny, jeśli dana usługa ma charakter wytchnieniowy lub zastępczy.
Bardzo przydatnym narzędziem, jeśli chodzi o kształtowanie systemu wsparcia dla usług sąsiedzkich, jest tabela pokazująca zestaw cech opiekunki środowiskowej oraz sąsiada realizującego usługi opiekuńcze (s. 20). Autorki akcentują konieczność podniesienia kwalifikacji sąsiada (przyuczenie) oraz zwracają uwagę na lepszą dostępność sąsiada, co ma rekompensować gorszy dostęp do zinstytucjonalizowanych form opieki, większą elastyczność i brak sztywnej formalności w kontakcie z seniorem.
Jeśli chodzi o odbiorców usług opiekuńczych, można stwierdzić, że nie są nimi jedynie same osoby niesamodzielne, ale także ich rodziny, szczególnie jeśli mowa jest o pomocy wytchnieniowej. Jest to szczególnie istotny element przy definiowaniu usług opiekuńczych, gdyż stałym problemem rodzin jest brak możliwości godzenia pracy zarobkowej z opieką nad osobą niesamodzielną, co umożliwia właśnie opieka wytchnieniowa. Jest ona niezbędna również w sytuacji dużego oddalenia miejsca zamieszkania od instytucji pomocowej, szczególnie na terenach wiejskich oraz w sytuacji opieki potrzebnej poza godzinami pracy opiekunek środowiskowych, a także wtedy, gdy stan seniora jest zmienny i do niego trzeba dostosować porę dostarczenia usługi.
Studium przypadków – Skwierzyna i Elbląg
Sposób realizacji sąsiedzkich usług opiekuńczych zakontraktowanych w gminach zanalizowano na podstawie badań w gminie Skwierzyna (usługi te funkcjonują w tej gminie od 2004 roku) oraz badań w Elblągu. W Skwierzynie stworzono system opieki sąsiedzkiej, który miał kompensować brak opiekunek środowiskowych i de facto go zastępować. Funkcjonowanie tego systemu miało zaktywizować osoby w kontekście opieki nad osobami starszymi oraz w kontekście wysokiego poziomu bezrobocia – osoby dostarczające tej opieki w przeszłości pomagały sąsiadom, ale także pobierały pomoc społeczną i aktywność na tym polu miała służyć łagodzeniu skutków bezrobocia. Usługi te świadczone są przez 5 sąsiadów zatrudnionych przez OPS (przy 6 etatowych pracownikach socjalnych, na które przypada 100 środowisk). W czerwcu 2015 roku z formy zakontraktowanej usługi sąsiedzkiej korzystało 6 podopiecznych (3 w mieście i 3 na wsi). Forma korzystania przez OPS z tej formy usługi miała od początku charakter uzupełniający – była stosowana tam, gdzie realizowanie usług przez etatowych pracowników było niemożliwe lub trudne.
Zakres usług opiekuńczych wykonywanych przez sąsiadów pokrywa się z tym wykonywanym przez opiekunki środowiskowe, przy czym wyłączone są z tego pierwszego specjalistyczne zabiegi i usługi oraz zaawansowane działania porządkowe. Wymiar czasowy usług jest negocjowany indywidualnie w zależności od potrzeb beneficjenta i możliwości opiekuna. Osoby wykonujące usługi sporządzają dziennik czynności i sporządzają kartę czasu pracy i przez cały czas wykonywania usługi pozostają w kontakcie z pracownikami OPS. Nadzór nad stosowaniem sąsiedzkiej formy opieki sprawowany jest poprzez wizyty pracownika socjalnego raz w miesiącu, obsługującego dany rejon oraz poprzez niezapowiedziane wizyty kontrolne. Sytuacje trudne lub problematyczne mogą być zgłaszane telefonicznie lub bezpośrednio przez członków rodziny lub osobę niesamodzielną.
W Elblągu z usługi sąsiedzkiej korzystało w 2014 roku 585 osób, z czego 85% to seniorzy. Kontrakty na te usługi i wyasygnowanie środków przez budżet miasta zostały zaplanowane jako uzupełniające usługi opiekuńcze w ramach odrębnej pozycji budżetowej. Potrzeby w tym zakresie uprzednio diagnozowano, a realizację zaplanowano w ramach elbląskiego programu na rzecz osób starszych na lata 2009–2013. Przed wprowadzeniem planów i programów gminy w czyn poprzedzono je konkursem organizowanym przez urząd miasta. Pierwsza jego edycja została przygotowana już w 2003 roku, a realizację zaplanowano na okres wrzesień-grudzień 2011. Korzystającymi z usług byli seniorzy, którzy nie pobierali innej formy pomocy z MOPS-u ani w ramach zadań obowiązkowych gminy, ani nieotrzymujący pomocy w placówkach pobytu dziennego. Gmina zlecała zatrudnianie i wdrażanie programu organizacjom pozarządowym w trybie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Organizacja zlecała dane usługi osobom zatrudnionym na umowę zlecenie.
Pełny zakres usług sąsiedzkich obejmował m.in. zakupy, sprzątanie, pomoc w prowadzeniu gospodarstwa domowego, pomoc w wizytach u lekarza. Z zakresu usług wyłączone zostały usługi pielęgnacyjne, a ich konkretny zakres był ustalany indywidualnie. Sąsiedzi-opiekunowie byli wskazywani przez samych seniorów. W odróżnieniu od sytuacji w Skwierzynie nie prowadzono dziennika aktywności, a usługi dokumentowane były za pomocą listy obecności. Raz w miesiącu podopieczni byli wizytowani przez pracownika socjalnego. Zasady nadzoru i monitoringu były te same, co przy innych zadaniach publicznych, tj. obowiązek złożenia przez organizację sprawozdania z realizacji założeń programu oraz przedstawienie dokumentacji projektu miastu. Inaczej niż w Skwierzynie, beneficjenci i ich rodziny mogli zgłaszać uwagi i zastrzeżenia koordynatorowi organizacji realizującej program.
Środki na realizację programu przeznaczane były corocznie realizowanym konkursem dla 10 osób rocznie. Miesięczny koszt opłacenia sąsiada opiekuna wynosił od 300 do 400 zł. Koszt opieki instytucjonalnej porównywalnej z sąsiedzką wynosi około 3700 zł miesięcznie.
Standardy jakości
Standardy jakości, wypracowane dzięki badaniu, autorki podzieliły na kilka działów. Wyróżnionym elementem są standardy etyczne, następnie wymienione są zalecenia dla opiekunów, seniorów i ich rodzin, dalej zasady przyznawania usługi, a także rodzaje czynności, które są nią objęte, następnie sposoby diagnozowania potrzeb seniorów i sposób ustalania zakresu i wymiaru usługi. Omówiono także standardy dotyczące rekrutacji oraz wdrażania do wykonywania przez sąsiada świadczeń opiekuńczych. Należy zaznaczyć, że te ostatnie podrozdziały ilustrowane są interesującymi przykładami zaczerpniętymi z życia i z praktyki opiekuńczej (zanonimizowano bohaterów poszczególnych historii). W zakresie standardów i rekomendacji znalazły się także uwagi autorek dotyczące odpłatności za świadczone usługi, forma oraz monitoring tychże usług i nadzór nad sąsiadami i opiekunami.
Do podstaw etycznych zaliczono przede wszystkim poszanowanie godności, praw oraz uczciwość. Dotyczą one zarówno osób, które korzystają z opieki, ich rodzin jak i samych opiekunów. Poza tymi zasadami etycznymi, które można określić jako uniwersalne, bo nie dotyczą konkretnej grupy, ale są ogólne, pozostałe rekomendowane zasady są adresowane do sąsiadów opiekunów, do opiekunek środowiskowych, a także członków rodziny.
Do najważniejszych zaleceń dla sąsiada opiekuna należą te podkreślające kulturalne i taktowne zachowanie się wobec seniora, np. zachowanie pełnej dyskrecji, niezadawanie niepotrzebnych pytań, uprzejmość, komunikatywność, nienarzucanie się ze swoim zdaniem, niekontrolowanie kogoś oraz grzeczna asertywność. Do najważniejszych zaleceń dla seniora należą jasne wyrażanie swoich potrzeb, docenianie i dziękowanie za okazaną pomoc, nienadużywanie jej oraz uczciwość. Członkom rodziny zalecana jest życzliwość, poszanowanie woli seniora, współpraca oraz mediowanie w konfliktach, czujność bez podejrzliwości.
Jeśli chodzi o systemowe standardy zarządzania, należy zapewnić usługi zgodne z potrzebami (adekwatność), efektywnie i zgodnie z procedurami i zasadami współżycia (prawidłowość i niezawodność), bezpiecznie i sprawnie oraz w zgodzie z zasadami jawności i sprawiedliwości w ich przyznawaniu, jeśli chodzi o dostępność i jawność kryteriów przyznawanej pomocy.
Przyznawanie usług obwarowane jest kilkoma czynnikami, które autorki polecają wziąć pod uwagę. Szczególnie chodzi tutaj o sytuację materialno-bytową seniora, jego indywidualne potrzeby i sytuację rodzinną, a także o to, jakich umiejętności i kwalifikacji wymagają potrzebne czynności. Dodatkowo należy pamiętać, że te kryteria ustalane są w uchwałach gmin.
Jeśli chodzi o zakres usług opiekuńczych wykonywanych przez sąsiadów, należą do nich wszystkie usługi opiekuńcze świadczone instytucjonalnie, o ile nie wymagają one specjalnych kwalifikacji. Ogólnie chodzi o wszystkie czynności dnia codziennego – od robienia zakupów poprzez wizyty u lekarza, aż po przygotowywanie posiłków i wyjścia do kina i teatru. Autorki akcentują, że dla obu stron musi być jasne, co wchodzi w zakres opieki. Podkreślają, że umowy ustne nie są wystarczające. Doradzają stanowczo sporządzanie pisemnych umów, nawet jeśli psują one atmosferę swoim formalnym charakterem.
Zdiagnozowane potrzeby seniora muszą zostać zweryfikowane i zaktualizowane. Diagnozuje, weryfikuje i aktualizuje je osoba o kwalifikacjach pracownika socjalnego poprzez wywiad z osobą potrzebującą oraz rodziną. Celem weryfikacji jest zdiagnozowanie faktycznych potrzeb, a aktualizacji dostosowanie usługi do zmieniającego się stanu zdrowia seniora. Aktualizacja dokonywana jest nie rzadziej niż co pół roku, wizyty kontrolne nie rzadziej niż raz w miesiącu. W przypadku nieadekwatności pomocy, jej wymiar i zakres będą modyfikowane, przy czym konieczna jest akceptacja osoby potrzebującej lub jej opiekuna prawnego.
Kolejnym istotnym elementem systemu standardów jest przygotowanie i wsparcie seniora do korzystania z usługi opiekuńczej. W tej sprawie kluczową rolę do odegrania ma koordynator, który przekazuje seniorowi wszystkie informacje dotyczące warunków korzystania z usługi oraz podjęcia decyzji. Informacje te dotyczą oczywiście zakresu i wymiaru usług oraz obowiązkach i prawach obu stron. W szczególności istotne jest przekazanie informacji dotyczących tego, gdzie i komu senior może zgłosić zastrzeżenia na temat realizowanej usługi opiekuńczej bez obawy o nielojalność wobec sąsiada. W związku z konfliktami lojalności, pojawiającymi się nieuchronnie, zalecenia te zyskują na wadze i obligatoryjności. Jeśli zgłaszane problemy wymagają interwencji koordynatora, podejmuje on ją za porozumieniem stron. Jeśli sytuacja tego wymaga, rozwiązuje umowę z sąsiadem świadczącym usługę.
Osobnym problemem poruszonym w raporcie jest przygotowanie sąsiada do świadczenia usługi. Sąsiad jest osobą zaufaną i spoczywa na nim wiele obowiązków z tego wynikających, jak np. nieingerowanie w życie prywatne seniora oraz trzymanie się pewnych reguł postępowania, aby świadczona pomoc nie szkodziła. Była już o tym mowa wyżej przy okazji omawiania kwestii etycznych. O zakontraktowaniu sąsiada decyduje to, czy jest on w stanie sprostać warunkom wskazanym przez organizatora/koordynatora. Rolą tego ostatniego jest zapewnienie informacji i wskazówek dotyczących stanu zdrowia opiekuna i jego potrzebach, a także zapewnienie mu przyuczenia do wykonania zakontraktowanych czynności w danym zakresie. Zapewniane jest również stałe wsparcie w postaci poradnictwa, konsultacji, szkoleń czy coachingu lub nawet grupy wsparcia.
Innym ważnym wymiarem realizacji usług opiekuńczych oraz poważnym wyzwaniem jest ustalenie standardu w kwestii wynagrodzenia za pracę opiekuńczą. Jego wysokość jest zależna od rodzaju wykonywanej pracy i jest ustalana godzinowo lub ryczałtem. Zaletą opłacania opiekuna godzinowo jest przejrzystość. Daje ono jasne uzasadnienie, co i jak jest wynagradzane. Jak podkreślają autorki, forma ta nie wyklucza elastycznego czasu pracy i elastycznej formy zatrudnienia. Zdecydowaną wadą jest formalizacja. Z kolei zaletą ryczałtu jest elastyczność i akcent na zaspokajanie potrzeb seniora, który może wymagać zróżnicowanego nakładu pracy i dostosowania go do swoich potrzeb. Wadą jest konieczność ewidencjonowania czasu pracy. Forma ta jest wygodna ze względu na drobne koszty, jakie ponosi opiekun (zakupy, telefony, przejazdy) i rozliczanie bez niej wiązałoby się z trudnościami i niedogodnościami.
Tej ostatniej kwestii autorki poświęcają osobny paragraf. Piszą w nim o konieczności ewidencjonowania czasu pracy, prowadzenia zeszytu rozliczeń, co  wiąże się z formalizacją. Należy ustalić, gdzie mają być robione zakupy i uważać na to, by każda decyzja w sprawie rozliczenia była decyzją osoby starszej. Do innej formy dokumentowania usługi zalicza się monitoring prowadzony przez wyznaczoną do tego osobę. Pojawia się tutaj wspomniany już problem konfliktu lojalnościowego i niechęć do informowania pracownika monitorującego o zastrzeżeniach co do pracy opiekuna. Do zadań monitorującego należy mediowanie, łagodzenie konfliktów, a także w przypadkach, które tego wymagają – rozwiązywanie umów.
Ostatnią sprawą dotyczącą opieki jest kwestia dotarcia do potrzebujących. W gminach zbiera się informacje o osobach potrzebujących w ramach gminnego monitoringu i corocznej diagnozy sytuacji społecznej. Autorki podają przykład Elbląga, w którym kontaktowano się z każdym mieszkańcem, który ukończył 75 lat. Informowano o możliwościach wsparcia. Umożliwiło to zebranie danych na temat potrzeb seniorów. Ponadto lokalne władze mogą współpracować z radami osiedlowymi, wspólnotami mieszkaniowymi i parafialnymi, spółdzielniami mieszkaniowymi, organizacjami pozarządowymi, ośrodkami zdrowia, pielęgniarkami środowiskowymi i lokalnymi mediami.
Doświadczenia zagraniczne
Warto także wspomnieć, że autorki omówiły zagraniczne doświadczenia. W Wielkiej Brytanii działa sieć Shared Lives Plus, w ramach której organizowana jest samopomocowa sąsiedzka i mieszkaniowa wspólnota, do zadań której należy pomoc w zakresie codziennych spraw i problemów. Usługa ta kierowana jest nie tylko do starszych osób niesamodzielnych lub niepełnosprawnych, ale również do osób z problemami osobistymi i życiowymi. Pomaga to uzyskać pomoc w codziennych sprawach oraz wsparcie psychiczne i emocjonalne oraz nawiązać dobrą więź z opiekunem. Opiekunowie wyłaniani są w sprofesjonalizowanym procesie rekrutacji. Usługa realizowana jest z pieniędzy lub dotacji publicznych i jest nadzorowana. Aktualnie (dane na 2015 r.) pomoc udzielana jest około 15 tys. osób. Usługa działa nieprzerwanie od 1992 roku.
W Belgii działają „żywe laboratoria opieki” oferujące innowacyjne rozwiązania. Między innymi funkcjonują w ramach kilku osiedli małe sieci samopomocowe, do których należą wspólnoty sąsiedzkie, lokalni sprzedawcy, krewni i znajomi. Koordynatorem jest ośrodek pomocy społecznej, a partnerami organizacje pozarządowe. Innym rozwiązaniem oferowanym w ramach „żywych laboratoriów” są sąsiedzi wolontariusze, którzy wykonują proste czynności opiekuńcze w porozumieniu z lokalnymi domami opieki, szkołami i organizacjami pozarządowymi. Niezwykle istotnym elementem belgijskich rozwiązań w zakresie opieki są innowacje technologiczne ułatwiające i umożliwiające komunikację oraz inne czynności życiowe. Program realizowany jest ze środków publicznych (2013-2016).
W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje program „Neighbours who care” (z ang. – „Troskliwi sąsiedzi”), w ramach którego sąsiedzi pomagają w drobnych naprawach, transporcie do sklepu, lekarza, fryzjera), oferowane są wizyty towarzyskie, doradztwo i pośrednictwo w załatwianiu spraw i w razie nieobecności pracownika socjalnego. Wsparcie to kierowane jest do osób niepełnosprawnych. Wolontariusze prowadzą ewidencję czasu pracy i zwracane są im środki za paliwo oraz oferowane zniżki w sklepach i punktach. Ponieważ jest to program amerykański, nie może zabraknąć organizacji imprez integracyjnych, koncertów, pogadanek, wizyt lekarskich itp. Inicjatywa obejmuje przedmieścia miasta Phoenix w stanie Arizona. W 81% finansowanie pochodzi z darowizn i subwencji, reszta natomiast finansowana jest z grantów. Program oparty jest o model „zdrowe starzenie się w domu” i ma przynosić efekt w postaci przedłużenia życia o 4 lata. Podobne przedsięwzięcia funkcjonują pod innymi nazwami w innych miastach w Stanach Zjednoczonych.
Podsumowując, można powiedzieć, że efekty raportu okazały się bardzo inspirujące, a wnioski pokazują drogę na przyszłość. Sąsiedzka opieka może stanowić systemowe wsparcie oraz uzupełnienie dla systemu opieki z korzyścią dla seniorów i ich rodzin. Szczególnie interesujące było zderzenie doświadczeń polskich z doświadczeniami innych krajów. Wydaje się, że ogromny wysiłek, który włożyły w wykonanie raportu, był tego wart.

Tekst: Artur Maroń

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

Jeżeli chcesz wiedzieć, co dzieje się w polityce senioralnej w Polsce - zapisz się na newsletter i otrzymuj nowe numery pisma na maila.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celach wysyłki nowych numerów magazynu Polityka Senioralna.

email marketing powered by FreshMail